Stawiajmy na edukację. Fałszywe pojęcie sumienia i koncepcji człowieka niszczy struktury społeczne - Corrispondenza romana
Print Friendly, PDF & Email

Stawiajmy na edukację. Fałszywe pojęcie sumienia i koncepcji człowieka niszczy struktury społeczne

Print Friendly, PDF & Email

(Piotr Falkowski, naszdziennik – 30-31 maja 2018) Przeciwstawianie się destrukcji naszej cywilizacji przez globalną rewolucję to praktyczne wyzwanie dla zwykłych ludzi, którzy odpowiadają za siebie i najbliższych. Jak Pan Profesor uchronił przed złymi wpływami pięcioro swoich dzieci?

– Przede wszystkim samo posiadanie wielu dzieci było wyrazem zaufania Bożej Opatrzności, bo akt hojności w przyjęciu potomstwa jest już walką z ideologią depopulacji. Tak więc przede wszystkim zaufaliśmy Opatrzności i taką pomoc z wysokości otrzymywaliśmy. Największym wyzwaniem obecnie jest prawidłowa edukacja dzieci. Sądzę, że w warunkach europejskich przyszłością jest edukacja prywatna i domowa, bo ta prowadzona przez państwo staje się coraz bardziej nie do zaakceptowania. Widać konieczność organizowania takich form kształcenia, w których rodzice mają decydujący wpływ na program i są mocno zaangażowani. Moje dzieci są już dorosłe, ale gdy były małe, zorganizowałem w domu dodatkową edukację, nie tylko dla nich, gdzie uzupełnialiśmy i korygowaliśmy treści przekazywane przez inne źródła.

 

Przedmiotem szczególnych ataków są wciąż te same obszary: życie, płciowość człowieka, rodzina. Dlaczego?


Sostieni Corrispondenza romana

Seleziona il metodo di pagamento
Informazioni Personali

Informazioni Carta di Credito
Questo è un pagamento sicuro SSL crittografato.

Totale Donazione: €100.00

– Dodałbym do tego jeszcze edukację. Życie, rodzina i edukacja są trzema filarami społeczeństwa i każdy z nich jest niszczony. Te wartości są atakowane nie tylko w imię fałszywej idei sumienia, ale też fałszywej koncepcji człowieka. Oczywiście jesteśmy osobami ludzkimi, ale fakt bycia osobą poprzedza posiadanie ludzkiej natury. Relacja natury i osoby jest obecnie podważana. Tymczasem idea prawa naturalnego jest zakorzeniona w naturze ludzkiej, która jest różna od natury zwierząt i innych stworzeń. Natura jest bardzo ważna, jej zlekceważenie wypacza pojmowanie osoby, jak to się dzieje na przykład w ideologii gender.

 

Kiedy mówimy o tych atakach, podważaniu natury człowieka, mamy na myśli potężne siły o zasięgu globalnym, jak rządy państw, UE, ONZ, wielki biznes. Ktoś może pomyśleć, że takim potęgom nie ma sensu się przeciwstawiać.


Sostieni Corrispondenza romana

Seleziona il metodo di pagamento
Informazioni Personali

Informazioni Carta di Credito
Questo è un pagamento sicuro SSL crittografato.

Totale Donazione: €100.00

– Więcej, starcie, o którym pan mówi, jest elementem walki nadprzyrodzonej. „Nie toczymy walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom świata ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12). Z ludzkiego punktu widzenia możemy przegrać, ale będziemy zwycięzcami, ponieważ mamy duszę i nadprzyrodzony cel. Z łaską Bożą możliwe jest to, co po ludzku nierealne. Nawet minimum łaski przewyższa całe bogactwo świata.

 

Na łaskę musimy być otwarci. Wierzymy, że sumienie jest głosem Bożego prawa w nas. Czasami jednak podpowiada nam coś niewłaściwego. Skąd biorą się błędy sumienia?


Sostieni Corrispondenza romana

Seleziona il metodo di pagamento
Informazioni Personali

Informazioni Carta di Credito
Questo è un pagamento sicuro SSL crittografato.

Totale Donazione: €100.00

– Jest sumienie prawdziwe i fałszywe. Błogosławiony kardynał John Henry Newman pisał, że sumienie jest ostatnim trybunałem, ponieważ ostatecznie podejmujemy decyzje w oparciu o nasze sumienie. Problem w tym, że nasze sumienie, aby móc właściwie wypełniać tę rolę, musi mieć odniesienie do prawa Bożego i naturalnego, stanowiących pewne ramy dla indywidualnego osądu. Z drugiej strony obecnie powstała fałszywa koncepcja sumienia, które jest wyemancypowane z jakichkolwiek zasad moralnych. Mamy do czynienia z subiektywizmem i indywidualizmem. Prawe sumienie to sumienie wierne prawu, fałszywe sumienie nie zna żadnego prawa nad sobą i go nie szuka. Niestety, to ta druga wizja sumienia obecnie przeważa.

 

Zapewne na skutek intelektualnego chaosu, który dotyka naszą cywilizację.

– Tak, w okresie średniowiecza chrześcijaństwo zbudowało system filozoficzny, teologiczny, społeczny i polityczny, który stworzył Christianitas – zewnętrzną projekcję wiary chrześcijańskiej. Precyzyjniej mówiąc, średniowiecze było punktem kulminacyjnym wyłaniania się tego porządku. W ostatnich wiekach stał się on obiektem ataków i wrogości, tak jak przedmiotem ataków było samo chrześcijaństwo. Celem było i jest zbudowanie cywilizacji, która będzie przeciwstawna cywilizacji chrześcijańskiej. Ten program nie powiódł się, gdyż nie da się zbudować cywilizacji na zasadach czysto sekularystycznych. Udały się natomiast w znacznym stopniu zamiary destrukcyjne względem cywilizacji chrześcijańskiej. Żyjemy więc w świecie niecywilizowanym, w kulturowej anarchii.

 

Jaką rolę w wypaczaniu naszego sumienia odgrywa państwo i tworzone przez nie prawo?

– Państwo nie tylko poprzez prawo, ale też edukację publiczną i różne inne formy oddziaływania na społeczeństwo cały czas nas uczy i wychowuje, często bardziej skutecznie niż przykazania Boże. Dochodzi do tego, że państwo i jego instytucje usiłują zastępować sumienie. Głośna sprawa Alfiego Evansa w Anglii ujawnia atak nie tylko na piąte przykazanie, które zakazuje mordowania ludzi, ale też na czwarte przykazane, które jest afirmacją rodziny. Prawo i odpowiedzialność za dziecko ponoszą rodzice i mają w tym pierwszeństwo przed państwem.

Tymczasem okazało się, że w Wielkiej Brytanii jest odwrotnie. Nie tylko zabito dziecko w majestacie prawa, ale także zanegowano autorytet rodziców, co ma miejsce też w wielu innych sytuacjach i jest bardzo niebezpieczne. Ta sprawa ma jednak również wydźwięk pozytywny – pokazuje, że gdy rodzice podejmują walkę z państwowym systemem właśnie w imieniu sumienia, możliwe staje się powstanie ruchu sprzeciwu o zasięgu międzynarodowym. Ten opór rodziców Alfiego trzeba więc bardzo mocno docenić, bo tam się zabija tysiące podobnych chorych dzieci, ale nikt o tym nie wie, bo rodzice akceptują prawo i nie protestują. Niestety, nie ma już takiego potencjału oporu społecznego w obliczu masowego zabijania dzieci nienarodzonych.

 

W przypadku aborcji czynnikiem wpływającym na nasze sumienia mogą być tzw. wyjątki od zakazu zabijania nienarodzonych dzieci, podważające prostą prawdę o godności ludzkiego życia od samego początku.

– Oczywiście, z tym macie do czynienia w Polsce, gdzie sytuacja jest i tak lepsza niż w wielu innych krajach. Na przykład we Włoszech prawo zezwala na aborcję już 40 lat, czyli mniej więcej dwa pokolenia żyją w państwie, które odmawia ochrony życia nienarodzonych dzieci. Mamy wprawdzie zapisane prawo do sprzeciwu sumienia dla lekarzy i innych pracowników medycznych, ale cały czas jest ono podważane i atakowane. Inną formą oddziaływania na sumienia, będącą de facto antychrześcijańską represją, jest zakaz publicznej krytyki aborcji. Mieliśmy tego przykłady w ostatnich tygodniach. W wielu miastach, również w Rzymie, usunięto plakaty informujące o tym, czym jest aborcja, ponieważ zostały uznane za tzw. mowę nienawiści. Jest więc pełne prawo do wykonywania aborcji, informowania o tej możliwości czy wręcz zachęcania do tego, a więc propagowania aborcji, ale nie ma prawa do krytyki i protestu. Dlatego ogromne znaczenie mają wszelkie formy publicznego wyrażania sprzeciwu, jakie są dostępne. Trzeba je wykorzystywać, dopóki są możliwe. Ciekaw jestem, jak długo możliwy będzie coroczny Marsz dla Życia w Rzymie.

 

Dziękuję za rozmowę.